Po co się ociepla balkony?
Dla wielu z Was zupełnie irracjonalnym pomysłem może wydawać się ocieplanie balkonów. Bo przecież na balkonie się zimą nie siedzi, a nawet jeśli, to i tak ich ocieplanie wydaje się nie mieć żadnego sensu.
Jest jednak dokładnie odwrotnie. Bo ocieplone powinny być niemal wszystkie istniejące balkony.
Typowy balkon w domu jednorodzinnym czy wielorodzinnym, oprócz oczywistych walorów użytkowych, ma jeszcze jedną dodatkową funkcję. Mianowicie działa jako mała pompka ciepła, wypompowując ciepło z wnętrza budynku.
Powierzchnia zewnętrzna balkonu, czyli jego powierzchnia wymiany ciepła, jest bardzo duża. I dlatego balkon jest podobny do żeberka w samochodowej chłodnicy czy w radiatorze na procesorze. Ponieważ najczęściej jest dobrze przymocowany do bryły budynku, stanowi on olbrzymi mostek cieplny, wyciągając ciepło ze stropu i ścian.
Balkony trzeba ocieplać, aby właśnie eliminować ten mechanizm.
A najlepsze jest w ogóle wyeliminowanie balkonów, lub budowanie ich w taki sposób, by nie stanowiły mostka cieplnego.

Faktycznie! Jak spoglądam szczególnie na długie i wysokie blokowiska w większych miastach i widzę balkony – jeden przy drugim – od razu zastanawiam się jak bardzo zwiększają one powierzchnię wymiany ciepła. W blokach są one często podzielone ściankami działowymi (tak aby oddzielić sąsiednie balkony) – idealna analogia użebrowanego silnika spalinowego…