Top 10 niekonwencjonalnych pomysłów na mieszkanie (1/3)

Posted by mgr inż. Krzysztof Lis | Planowanie | czwartek 21 Sierpień 2008 14:02

Niekonwencjonalne, czyli takie, które nie każdemu przyjdą do głowy. To jednocześnie takie, które nie wymagają posiadania dużej zdolności kredytowej, własnego kapitału albo pozwolenia na budowę.

Tym wpisem chciałbym zainaugurować cykl trzech artykułów prezentujących nietypowe pomysły na zapewnienie sobie dachu nad głową. Zachęcam do dyskusji i podrzucania własnych pomysłów!

1. Przyczepa kempingowa / samochód kempingowy.

Przyczepa kempingowaStosunkowo tani pomysł na mieszkanie. Do kupienia już za kilka tysięcy złotych. Najbardziej wypasione kampery (samochody kempingowe) czy kempingi (przyczepy) mają takie udogodnienia jak:

  • bieżąca woda z dużego zbiornika albo z możliwością podłączenia wody z zewnątrz,
  • zasobnik na ścieki,
  • prysznic,
  • terma do podgrzewania wody do mycia / kąpieli,
  • toaleta(najczęściej chemiczna),
  • lodówka na gaz i prąd,
  • oświetlenie,
  • kuchenka gazowa,
  • mikrofala,
  • ogrzewanie postojowe, gazowe albo na benzynę / olej napędowy,
  • telewizor i inne sprzęty grające.

Samochód kempingowy Hymer zabudowany na OpluNawet na pustej działce taki samochód można z powodzeniem wykorzystywać. Prąd można wyprodukować ze słońca i z wiatraka — ogniwa słoneczne i turbiny wiatrowe są coraz tańsze. Zresztą w takim samochodzie prądu naprawdę nie ma do czego zużywać… W porównaniu do zwykłego domu, rzecz jasna. W ostateczności można w razie potrzeby zasilić samochód z agregatu prądotwórczego.

Z wodą i ściekami jest gorzej. Można wprawdzie pozyskiwać z deszczu, czy wywiercić (wykopać) własną studnię. Ścieki można wrzucać do szamba, przydomowej oczyszczalni ścieków, albo raz na jakiś czas zrzucać z wbudowanego zbiornika. Jak ktoś mieszka w przyczepie kempingowej, pewnie nie ma szamba w miejscu, w którym chciałby obozować.

2. Domek holenderski

Typowy domek Rozbudowana wersja przyczepy kempingowej. Wciąż na kołach, ale wyposażenie może mieć znacznie, znacznie bardziej luksusowe. Można kupić taki domek z kominkiem, ogrzewaniem, instalacją gazową, elektryczną i wodną. Zazwyczaj są na tyle ocieplone, że pozwalają na komfortowe użytkowanie do temperatury -5°C. Typowy domek, który stosunkowo łatwo kupić, ma szerokość nieco mniejszą niż 3 metry a długość około 6-8-10 metrów.</p> <p>holenderski z lat 1970-tych.

Domek holenderski to coś w stylu luksusowej, wypasionej przyczepy kempingowej. Bo właśnie jest samobieżną przyczepą, zabudowaną w formie domku. Jest znacznie większy od typowego kempinga, szerokość zazwyczaj wynosi ok. 3 metrów a długość od 6 do 10 metrów. Zdarzają się również domki holenderskie o innych wymiarach.

Taki domek kupuje się za 10-30 000 złotych. Do standardowego wyposażenia należy pełne umeblowanie wszystkich pokoi. Pokoi, bo domek holenderski ma co najmniej jedną sypialnię, salon, kuchnię, łazienkę. Niekiedy osobno jest toaleta i kawałek miejsca wydzielonego na jadalnię. Można kupić nawet taki, który ma 3 sypialnie i mieści z powodzeniem sześcioosobową rodzinę. Zazwyczaj z jednej strony domek posiada sypialnie, w środku toaletę, łazienkę i kuchnię (aneks kuchenny z jadalnią a drugi koniec domku holenderskiego zajmuje salon.

Ze względu na to, że domek holenderski posiada “wbudowaną” instalację elektryczną, gazową i wodną, stosunkowo łatwo “podłącza się” go do sieci tych mediów. W gruncie rzeczy, taki domek jest niezłym punktem wyjścia do zbudowania całkiem porządnego miejsca do mieszkania. Trzeba go naprawdę porządnie docieplić, dokładając warstwę styropianiu o grubości przynajmniej 10 cm. Warto wymienić też okna na dwuszybowe i zabudować przerwę między podłogą domku a gruntem.

Osiedle domków holenderskichTakie domki w Polsce pojawiają się najczęściej z importu. Niekiedy nawet są nowe i nieużywane, choć jest to przypadek rzadki. Większość sprzedawców prowadzących handel domkami holenderskimi zapewnia możliwość transportu w dowolne miejsce w kraju, choć niemalże nigdy za darmo. Jeżeli już, darmowy transport oferowany jest tylko w pewnej (niedużej) odległości od sprzedawcy. Domki holenderskie przewożone są najczęściej na dużej ciężarówce, która przyjeżdża na podwórko klienta. W większości wypadków do jego wyładowania i ustawienia w żądanym miejscu nie ma potrzeby wynajmowania dźwigu, najwyżej przyda się kilka minut pracy ciągnika. Nieco gorzej wygląda sytuacja, gdy szerokość domku przekracza 3,10 metra. Wtedy transport takiego domku holenderskiego wymaga specjalnego zezwolenia, bo ciężarówka z ładunkiem ma wtedy ponadnormatywną szerokość. Za taki transport płaci się znacznie więcej, niż za transport domku węższego. I trzeba dłużej czekać na dostawę, bo przecież załatwienie tego zezwolenia trwa.

Taki domek wydaje się być idealnym rozwiązaniem dla ludzi, którzy kupili działkę, ale nie stać ich na zbudowanie domu. Mogą sprzedać mieszkanie i relatywnie komfortowo mieszkać w domku holenderskim. W międzyczasie mogą dozbierać brakujące pieniądze do zbudowania domu. Podczas budowy domu taki domek też się przydaje, bo przecież robotników i materiałów budowlanych zgromadzonych na budowie ktoś musi pilnować. W Polsce niestety nie ma innego wyjścia. Sami z żoną całkiem poważnie rozważamy przeprowadzenie się z mieszkania właśnie do domku holenderskiego.

3. Ziemianka

Ziemianka to nic innego jak piwnica wykopana z ziemi. Czy można tam mieszkać? Dlaczego nie?

Dom zbudowany z darni, IslandiaOdwiedzając jakikolwiek dom z piwnicą, na pewno miałeś (miałaś) okazję się przekonać, że w piwnicy latem jest chłodniej a zimą cieplej (jeśli dom jest nieogrzewany). To, że grunt ma relatywnie stałą temperaturę plus kilku stopni przez cały rok, wykorzystuje się powszechnie w przypadku ogrzewania domów pompami ciepła. A wcześniej wykorzystywało się właśnie do przechowywania różnego rodzaju produktów spożywczych w ziemiankach.

Co ciekawe, w innych regionach świata, ziemianki są tradycyjnym miejscem zamieszkania. Przykładowo, niektóre szczepy Indian zamieszkujących Amerykę od Kanady do Jukatanu, mieszkały właśnie w różnego rodzaju podziemnych domach.

Pewną modyfikacją domów wykopywanych z ziemi było ich budowanie z ziemi. A właściwie z darni. Taki właśnie dom przedstawia zdjęcie z prawej strony. Ten akurat został zbudowany w Islandii przez Wikingów, podobne budowali również na Grenlandii. Właśnie takie domy przyczyniły się do klęski kolonizacji Grenlandii przez Wikingów, bo zamiast wykorzystywać pastwiska do wypasu bydła i owiec, zużywali oni darń do budowy domów. Ze względu na jej stosunkowo krótką trwałość trzeba je było co kilka lat odbudowywać, wykorzystując darń z obszaru nawet kilku hektarów!

Wnętrze podziemnego domu w AustraliiDom choć częściowo wkopany w ziemię jest znacznie łatwiejszy do ogrzania zimą czy schłodzenia latem. Przede wszystkim jest z natury rzeczy znacznie bardziej szczelny, niż dom wykonany tradycyjnie. Poza tym dodatnia temperatura gruntu zapewnia mniejsze straty ciepła, niż w przypadku niezaizolowanych domów stojących na powierzchni, które zimą muszą radzić sobie ze znacznie niższymi temperaturami. Niestety, z racji położenia nie bardzo da się w nim wykonać okna, przez co znaczną część światła trzeba produkować sztucznie. Trzeba zapewnić dobrą wentylację (inaczej para wodna skraplająca się na “ścianach” będzie kłopotliwa) i doprowadzenie powietrza do ewentualnego kominka czy innego źródła ciepła.

Oczywiście budowa ziemianki jest praktycznie niewykonalna na działkach, które mają wysoki poziom wód gruntowych.

1 komentarz »

  1. komentarz - autor: zbooY — 3.09.2008 @ 23:04

    imho domek holenderski ma mase zalet
    i dochodzi jeszcze jedna dodatkowa – za zaoszczedzone srodki mozna kupic wieksza dzialke albo wrecz ranczo i potem dostawic obok drugi taki domek i zainwestowac we wlasne zrodla energii np w miejscu planowanego domu mozna juz zainstalowac gruntowy wymiennik ciepla, ktory pozostanie na pozniej
    ciekawe czy rekuperator tez da sie przeniesc do wlasciwego domu

    duuuza dzialka najlepiej z kawalkiem lasu, domek holenderski, kominek i wlasny opal i budowa domu metoda gospodarcza :-)

    mnie to nie tyle chodzi po glowie co juz zieemia juz kupiona i zastanawiam sie czy najpierw kamper czy od razu domek holenderski a potem kamper obok ;-)

    pzdr i ciekawym dalszych pomyslow

Dodaj komentarz